Opinie o studiach MBA w WSB

Kiedy byłam dzieckiem, intrygowały mnie trzy pytania:
1. Jak to się dzieje, że samoloty i szybowce unoszą się w powietrzu?
2. Jakie są wrażenia tam wysoko na niebie, kiedy jest się za sterami statku powietrznego i odpowiada się za lot? 
I najważniejsze pytanie: 
3. Jak wygląda chmura?
Gdy osiągnęłam odpowiedni wiek oraz zarobiłam wystarczającą ilość pieniędzy, postanowiłam odpowiedzieć sobie na wszystkie te pytania i w 2002 roku rozpoczęłam przygodę z lotnictwem, stawiając pierwsze kroki za sterami szybowca.
 
Przyszli lotnicy zaczynają od bardzo szczegółowych badań lekarskich. Następnie przechodzą przez szkolenie naziemne, także z zasad ewakuacji na wypadek zagrażającej katastrofy lotniczej. Kiedy instruktor uzna, że są gotowi oderwać się fizycznie od ziemi, adepci rozpoczynają loty z instruktorem. Podczas całego szkolenia zalicza się kolejne przedmioty i zdaje egzaminy, aż do momentu otrzymania licencji pilota. Wówczas pełnoprawnie można pilotować samolot czy szybowiec bez obecności osoby nadzorującej. Należy pamiętać, że bezpieczne lotnictwo zależy od przychylnej pogody i… licznych pozwoleń na użytkowanie przestrzeni powietrznej, czy to ze strony wojska, czy służb cywilnych.
 
Wiele osób mówi, że w powietrzu czuje się wolnymi. Też do nich należę. Jednak odpowiedzialnemu lotnikowi nie jest obca zasada złotego środka. Cały czas należy pamiętać o sławnej w lotnictwie maksymie mówiącej, że "gdyby Pan Bóg chciał, by ludzie latali, z pewnością wyposażyłby ich w skrzydła". Lotnictwo nauczyło mnie, i nadal uczy, pokory. Pokory wobec sił wyższych, na które nie mamy wpływu. Ta dyscyplina sportu cały czas nakazuje wykonywać prawidłowo wyuczone zadania, pozostawać czujnym i nie pozwala na zgubną rutynę. Pomogła mi również uwierzyć w swoje własne siły. Po latach mogę powiedzieć, że ta lotnictwo sprawiła, że wcześniej dojrzałam, przyjmując na siebie odpowiedzialność za życie swoje i pasażerów. 
Lidia Dzieciaszek
Słuchaczka studiów Aalto EMBA w WSB w Poznaniu

Kiedy miałem 9 lat, w Szkole Podstawowej nr 6 w Dzierżoniowie ogłoszony został nabór do miejscowego klubu Lechia Dzierżoniów. Była to jedna z moich pierwszych ważnych i samodzielnych decyzji. Poczucie przynależności do zespołu, atmosfera w szatni i duch rywalizacji szybko sprawiły, że trudno było się z tym rozstać. Od tego czasu piłka nożna towarzyszy mi nieustannie. Jak często trenuję? Zależność jest odwrotnie proporcjonalna do wieku i odpowiedzialności związanej z wejściem w dorosłe życie. Jako nastolatek trenowałem codziennie, podczas studiów 3-4 razy w tygodniu, obecnie średnio 2-3 dni w tygodniu. Mimo że piłka nożna to nas sport narodowy i każdy Polak się na niej zna, jak każda dyscyplina sportu ma wiele aspektów nieznanych typowemu kibicowi. Można je odkryć dopiero podczas zajęć pod okiem wyspecjalizowanego trenera. Przegląd pola, przewidywanie gry, umiejętność efektywnego poruszania się po boisku to cechy, które można wyszkolić tylko podczas treningów. Dla mnie najważniejszą zaletą tej dyscypliny jest fakt, że jest to sport zespołowy. Czas spędzony na boisku, oprócz samej radości z gry i adrenaliny, daje możliwość zbudowania trwałych relacji pozaboiskowych, poznania ciekawych ludzi oraz nauki, jak pracować w zespole. Najbardziej dumny jestem z tego, jaką atmosferę udało się nam stworzyć w drużynach, w których miałem okazje grać (Lechia Dzierżoniów, Piast Żerniki-Wrocław). Niezależnie od wyników sportowych tworzyliśmy zespół, w myśl zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Do dzisiaj utrzymujemy dobre kontakty, nawet z kolegami z drużyny orlików (10-latki). W moim przypadku pasja to mój klucz do sukcesu. Po pierwsze, nauczyła mnie dyscypliny i kultury pracy, odpowiedzialności, umiejętności motywowania siebie i innych do realizacji najtrudniejszych zadań.  Jednocześnie sport pozwolił mi zachować równowagę pomiędzy życiem zawodowym a osobistym, dzięki czemu jestem w staniu utrzymać wysoki poziom motywacji w pracy i po pracy. Jest to również mój sposób na oczyszczenie i dotlenienie umysłu. Wielokrotnie najlepsze pomysły i rozwiązania problemów przychodzą mi na myśl zaraz po treningu. 

Piotr Tylka
Finished Goods Warehouse Manager, Electrolux, słuchacz studiów FUMBA w WSB we Wrocławiu

Moją pasją jest tenis ziemny. Trenuję amatorsko, ale muszę przyznać, że sprawia mi to ogromną przyjemność. Jestem członkiem Inowrocławskiego Stowarzyszenia Tenisowego „Sokół”, do którego należą również moje dzieci. Tenis stanowi dla mnie wyzwanie. Trenuję właściwą postawę, perfekcyjne uderzenie, wolę zwycięstwa. 

Ten sport kojarzy mi się z biznesem. Na korcie buduję przewagę konkurencyjną: określam styl gry przeciwnika, odkrywam jego słabe strony, przewiduję jego ruch, jednocześnie wykorzystuję swoje silne strony, opracowuję strategię i wygrywam.

W maju ubiegłego roku wzięłam udział w turnieju tenisowym. Po roku treningów był to prawdziwy sprawdzian moich umiejętności. Było bardzo ciężko, ale mecz był wyrównany i dałam radę. Zajęłam III miejsce i zdobyłam pierwszy puchar! Jestem z niego ogromnie dumna, a najcenniejsze było zobaczyć dumę w oczach mojej córki.

Dziś wiem, że dzięki ciężkiej pracy i wytrwałemu dążeniu do celu, można go osiągnąć. Ale trzeba się odważyć. Ja właśnie to robię - jestem słuchaczką studiów MBA. Zajęcia to dla mnie treningi. A przede mną turniej, w którym nagrodą jest awans zawodowy. I jestem pewna, że ją zdobędę.         

Anna Kaliska
Słuchaczka studiów MBA w WSB w Poznaniu

Moją pasją są góry wysokie oraz biznes. Od kilkunastu lat krok po kroku zdobywam coraz wyższe szczyty – aż po te najwyższe. Można śmiało stwierdzić, iż istnieje znaczna korelacja pomiędzy górami a biznesem. W obydwu przypadkach trzeba wiele konsekwencji i skupienia na celu. Obu towarzyszy również cały wachlarz emocji. Od skrajnej euforii (zdobycie szczytu czy doprowadzenie do końca projektu), aż po smak porażki (wracamy bez szczytu czy też przegrywamy z konkurencją). Niemniej jednak każdy z powyższych przypadków to doświadczenie, które procentuje w przyszłości.

Wiedza zdobyta w górach pokazała, jak istotny jest dobór ludzi w trakcie budowanie zespołu. W każdej działalności potrzebujemy takich, na który liczyć można w każdej sytuacji. To ważne zarówno w biznesie, jak i w trakcie wyprawy. Góry to także szkoła planowania, układania wariantów, zarządzania ryzykiem, a także i zespołem. W sposób szczególny wspominam te góry, których nie zdobyłem. Każdorazowo stanowiły one dla mnie wielką lekcję pokory i pokazywały jak niewielki wpływ mam na otaczającą nas przyrodę – tego nie da się zaplanować. 

Posiadam wykształcenie techniczne. Studia Aalto Executive MBA wybrałem, aby zgłębić te obszary biznesu, których dotychczas uczyłem się na własnych błędach. Poszukuję inspiracji i oczekuję zmiany punktu widzenia. WSB było dla mnie naturalnym wyborem z uwagi na lokalizację oraz wysoką ocenę programu w niezależnych rankingach. 

Wojciech Wencel
Słuchacz studiów Aalto Executive MBA w Poznaniu

Rower był w moim życiu od zawsze, a przez ostatnie 6 lat stał się moją wielką miłością. Downhill to bardziej ekstremalna wersja jazdy na rowerze, głównie z góry po korzeniach, kamieniach i skałach. Jeździmy na w pełni amortyzowanych rowerach, przeważnie z 20cm skoku. Są to duże maszyny, na których niekoniecznie da się podjechać pod górę. Zazwyczaj jeździmy w bike parkach, gdzie są wyciągi narciarskie. 

Sport nauczył mnie wielu rzeczy. Głównie współzawodnictwa, radzenia sobie ze stresem, ciężkiej pracy i uporu. Nie wierzę w talent, tylko w wysiłek, który trzeba poświęcić, aby coś osiągnąć. 
Moim zdaniem Franklin University MBA jest najlepszym programem w południowo-zachodniej Polsce. Zależało mi na kursach w języku angielskim, prowadzonym przez ludzi z doświadczeniem zawodowym jak i akademickim. Właśnie to wszystko zaoferowała mi Wyższa Szkoła Bankowa. Program jest prowadzony profesjonalnie i nie rozczarowuje. Oczywiście są drobiazgi, które zawsze można ulepszyć, ale bardzo mnie cieszy, że zarówno Franklin University, jak i WSB reagują szybko i pozytywnie na feedback od uczestników. 
Maciej Dydejczyk
Project Manager, Cloud Managed Services IBM Client Innovation Centre, absolwent programu Franklin University MBA w WSB we Wrocławiu

Początek był bardzo przypadkowy. Obsługiwałem najważniejszy dotychczas kontrakt. Inwestorem był około 70-letni pan, który wydał mi się bardzo ciekawym człowiekiem. To pasjonat gry w golfa. Opowiedział mi o regułach i o tym, że każdy może szukać w golfie swoich najlepszych cech, które objawiają się w chwilach samotności i koncentracji. Zafascynował mnie tą grą. Zabrał mnie ze sobą na pole golfowe, abym mógł 
popatrzeć, jak wygląda jej przebieg. Wszystko opiera się na wbiciu niewielkiej piłeczki do nieco większego od niej dołka, oddalonego o 100 do 500 m. Gra toczy się na polu około 60-hektarowym, z licznymi utrudnieniami w postaci zbiorników wodnych, drzew, krzewów, wzniesień, bunkrów czy murków, a klasyczna runda zamyka się w osiemnastu trasach zwanych dołkami. Każda kolejna droga do dołka jest inna, ma 
swoją specyfikę i inny poziom trudności. Ze względu na to trzeba stosować różne normy uderzeń oraz używać różnego rodzaju kijów. Golf, w przeciwieństwie do wielu innych dyscyplin, nie wyzwala zbyt silnych emocji, a grze towarzyszy przede wszystkim zdrowa rywalizacja i kulturalne zachowanie. Golf i biznes są do siebie podobne. W obu podejmuje się różne decyzje oraz wykonuje odpowiednie kroki na ich podstawie i nie zawsze jest pewne, czy okażą się właściwe. Umiejętność refleksji, popatrzenie na sytuację z odpowiednim dystansem oraz wyciągnięcie wniosków w obu przypadkach jest niezmiernie ważne dla ostatecznego sukcesu. 
Maciej Butyłow
Prezes Zarządu Platinum Property sp. z o.o. INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI, słuchacz programu MBA w WSB w Gdańsku

Sport od dziecka był ważnym elementem w moim życiu. W szkole podstawowej zaczęłam trenować siatkówkę. Ponieważ była to klasa sportowa, skupialiśmy się nie tylko na siatkówce, ale także ćwiczyliśmy lekkoatletykę, biegi przełajowe, piłkę ręczną, nożną, koszykówkę. Braliśmy udział w wielu turniejach i zawodach sportowych. Siatkówkę trenowałam przez ponad 10 lat. Kiedy rozpoczęłam pracę, zaczęło mi brakować aktywności fizycznej. Wtedy pojawiły się rolki. Mimo że jako dziecko jeździłam na wrotkach i łyżwach, nauka jazdy na rolkach wcale nie była prosta. Zdarzyło się kilka upadków, ale potem było już tylko lepiej. Kiedy robi się cieplej na dworze, razem z córką od razu wyciągamy rolki z szafy i już przez cały letni sezon ich nie chowamy. Są zawsze pod ręką. Nawet jadąc na wakacje, wrzucamy je po prostu do bagażnika, gdyż nie zajmują dużo miejsca. Jazda na rolkach nie tylko daje mi tę upragnioną aktywność fizyczną, ale przede wszystkim - możliwość spędzania czasu z rodziną. W tym roku także moja młodsza córka zaczęła uczyć się jeździć na rolkach. Jazda na rolkach przy pełnej prędkości jest to jazda „bez trzymanki”, pełna ryzyka. Trzeba szybko podejmować decyzję, z którymi wiążą się określone skutki. Nauczyłam się jednak, że nieważne, ile razy się przewracasz, należy zawsze się podnieść i jechać dalej. Od zakończenia studiów minęło już trochę lat, dlatego postanowiłam odświeżyć i rozszerzyć swoją wiedzę. Kiedy pracuje się w jednej firmie przez dłuższy czas, horyzont zawęża się do procesów, schematów czy obszarów, które tam występują. Stwierdziłam, że studia MBA dadzą mi perspektywę, aby spojrzeć na wszystko z innej strony.

Edyta Jachimowska
Słuchaczka programu MBA w WSB w Gdańsku

Początki sięgają dzieciństwa. Zaczęło się od zabawy resorakami Matchbox kupowanymi w Pewexie i oglądania w TV amerykańskich filmów. Mustangi I generacji (z lat 60. i 70.) pojawiały się w nich niczym najpopularniejsi aktorzy. Wtedy wiedziałem, że posiadanie własnego Mustanga to tylko kwestia czasu…

Marka Mustang to przede wszystkim poczucie wolności i frajda z jazdy. A ponieważ w mojej ocenie pasja bez przebywania w gronie innych pasjonatów jest niepełna, angażuję się w działalność społeczności związanej z tym autem. Jestem dumny z faktu bycia inicjatorem i współzałożycielem stowarzyszenia Mustang Klub Polska. Razem bierzemy udział w imprezach i propagujemy ideę Mustanga. Realizuję się poprzez aktywność na naszym klubowym forum, przejażdżki samochodem, kontakty z przyjaciółmi pasjonatami, organizowanie wspólnych wydarzeń klubowych. Przy tych największych imprezach potrafimy, jako Klub, zgromadzić nawet kilka tysięcy odwiedzających.

Współorganizowałem dwa wydarzenia z serii Mustang Race. Zostałem też uhonorowany wyróżnieniem „za zasługi dla Mustang Klub Polska”. Prowadzę obsługę prawną Klubu. Wszystko oczywiście społecznie. Niesamowite jest zresztą to, że ludzie tak chętnie i bezinteresownie poświęcają swój czas i energię w imię wspólnej idei i zabawy. 

Artur Huliński
Dyrektor działu prawnego, prawnik, Grupa Pieprzyk, absolwent programu MBA w WSB we Wrocławiu

Od zawsze czułam, że w moich żyłach wraz z krwią płyną oktany. Zamiłowanie do motoryzacji przejmowało kontrolę nad typowo kobiecymi zainteresowaniami. Sukcesywnie zakochiwałam się w autach z duszą. Targi motoryzacyjne stały się dla mnie jednymi z ważniejszych eventów w kalendarzu. Ale na tym się nie skończyło. Dzięki uprzejmości kolegów-motocyklistów poznałam inną odsłonę motoryzacji. Początkowo jeździłam jako tzw. „plecak”, czyli pasażer. Wtedy już budziła się we mnie iskierka bliżej niedookreślonej potrzeby. Zaczęłam wyjątkowo – od kupna ubioru motocyklowego, aby nie odstawać od kierowcy. Zrobiłam listę rzeczy niezbędnych do jazdy na motocyklu i na końcu stwierdziłam, że brakuje mi jedynie… motocykla. I wtedy złapałam bakcyla. To był moment, decyzja zapadła w ułamku sekundy. Prawo jazdy zrobiłam w niemalże 1,5 miesiąca. Reszta potoczyła się sama… 

Ktoś, kto nigdy nie prowadził takiej maszyny, nie zrozumie, co nas popycha do podejmowania tego ryzyka. Pasja polega na pokonywaniu barier, w tym głównie strachu. Jak już się go pokona, a charakter się umocni, jazda motocyklem nie może być piękniejsza i przyjemniejsza. Jest coś jeszcze… adrenalina, która uzależnia. To dzięki niej jazda motocyklem daje tak niesamowite, niezapomniane emocje, których substytutu jak dotąd  nie znalazłam... Oczywiście rozsądek trzeba zawsze zachować, dlatego nie jeździ się szybciej, niż potrafi się myśleć. Jeździmy tak, aby było nas – motocyklistów – więcej, a nie mniej. 

Wychodzisz z pracy i już w drodze do domu zastanawiasz się, jaką drogę dziś wybierzesz na przejażdżkę. Każdy dźwięk przejeżdżającego motocyklu powoduje, że serce bije szybciej i wydzielają się endorfiny. I wcale nie trzeba jeść czekolady. Dlatego pasji poświęcam każdą wolną chwilę. A motocykl odpłaca się podwójnie. Gdy zakładam kask, inaczej patrzę na świat, uciekam myślami, odreagowuję stres. Dzięki temu jestem odprężona psychicznie. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Zimą odczuwam wyższy poziom stresu. Dlatego każdorazowo tak bardzo czekam na wiosnę. 

Kobieta na motocyklu nie jest jeszcze bardzo częstym widokiem, dlatego jestem dumna, że udało mi się okiełznać maszynę, stworzyć z nią team, co owocuje wspaniałymi przeżyciami i emocjami. To obopólna korzyść, bo dbałość o motocykl stała się jednym z moich zamiłowań. 

Jazda na motocyklu nauczyła mnie współpracy, życzliwości oraz pokazała, że relacje między – nawet obcymi – ludźmi można budować i pielęgnować w oparciu o wspólny mianownik. Moja pasja kształtuje też charakter. Muszę pokonać wiele barier i hartować swoje nerwy. Uczę się opanowania, szybkiej reakcji i zdroworozsądkowego przewidywania wydarzeń. To bardzo przydatne umiejętności w codziennej pracy zawodowej. 

Anita Kubanek
Słuchaczka studiów MBA w WSB w Bydgoszczy

Moja pasja to prowadzenie bloga kulinarnego dla biegaczy, na którym znajdują się przepisy stworzone przeze mnie, ponieważ od lat z wielką radością gotuję, eksperymentuję i tworzę nowe receptury. To, co gotuję, jest zdrowe i pyszne, a moje przepisy są proste i bazują na naturalnych składnikach. Kiedy zarządzasz dużym zespołem ludzi, masz trudną, odpowiedzialną i stresującą pracę, a do tego wszystkiego bardzo dużo od siebie wymagasz – pasja jest odskocznią, stabilizatorem, pozwala w tym szaleństwie znaleźć siebie. To w mojej opinii podstawa, aby być dobrym szefem, dobrym człowiekiem i być dobrym w tym, co robisz zawodowo – odnosić sukcesy.

W trakcie moich studiów MBA bardzo ważni byli ludzie, z którymi studiowałam. To oni wnosili dodatkową jakość poprzez swoje doświadczenia zawodowe i postawy. Możliwość uczenia się od innych osób, wyjścia poza własny punkt widzenia – to wartość studiów sama w sobie. W toku studiów realizowaliśmy wspólne projekty, a czasami rywalizowaliśmy. Nade wszystko jednak uczyliśmy się szacunku. Jeśli nawet konkurowaliśmy, to z szacunkiem do przeciwnika. Dzięki takiej „szkole” zawiązały się relacje, które trwają do dziś.

Anita Ogły
Absolwentka studiów MBA w WSB we Wrocławiu

Pierwszym kierunkiem studiów, jaki studiowałam, była filologia amerykańska. Pozwoliło mi to inaczej spojrzeć na język: w ujęciu kultury i ludzi. Jednak pasja do kolejnych języków narodziła się dopiero kilka lat później, kiedy zorientowałam się , że ich znajomość to doskonały sposób na dostęp do wiedzy. Zdobywanie wiedzy w kilku językach  modyfikuje sposób myślenia. Pozwala o tym samym czytać w innej perspektywie. Znam cztery języki obce: angielski, niemiecki, francuski i włoski. Z trzech pierwszych zdobyłam certyfikaty międzynarodowe potwierdzające ich znajomość na poziomie zaawansowanym. Dzięki temu funkcjonowanie w środowisku międzynarodowym stało się dla mnie bezwysiłkowe i naturalne. Na studiach bardzo podoba mi się sposób prowadzenia zajęć: w ujęciu praktycznym, z dużą liczbą case studies, przez dobrze merytorycznie przygotowanych i zaangażowanych wykładowców. Wśród słuchaczy są osoby z polskiego rynku pracy i z zagranicy. Studiowanie razem sprzyja wymianie doświadczeń i nawiązywaniu znajomości.

Anna Hołubowska
Słuchaczka studiów Aalto Executive MBA w Poznaniu

Moje zainteresowanie lotnictwem zaczęło się od podróżowania i dalekich lotów m.in. do Australii, Korei oraz Ameryki Środkowej. Uwielbiam zgłębiać wiedzę i tajniki dotyczące lotnictwa, budowy samolotów, zasad panujących w ruchu powietrznym oraz wypadków i katastrof lotniczych. Śledzę nowości i jestem bywalcem forów lotniczych pasjonatów takich jak ja. Budowa statków powietrznych wymaga wysokiego poziomu zaangażowania wszystkich pracowników i kontroli jakości w każdym obszarze. Pilotowanie samolotu to wzięcie odpowiedzialności za pasażerów. Wymienione zasady i wartości należy wdrażać w każdym zakładzie produkcyjnym jako odpowiedzialność za produkt i pracowników. Aby osiągnąć sukces, należy z najwyższą starannością wykonywać swoje obowiązki i tego też uczę swój zespół. WSB zarekomendowali mi absolwenci kierunków MBA jako uczelnię oferującą atrakcyjny program kształcenia dostosowany do potrzeb rynku. Zajęcia, w których uczestniczę, mają charakter warsztatów z aktywnym udziałem słuchaczy, przez co są ciekawe i wciągające. Ponadto dzięki relacjom nawiązywanym w ich trakcie otwierają się przed nami szerokie horyzonty rozwoju zawodowego.

Dariusz Świerczyński
Słuchacz studiów MBA w WSB we Wrocławiu

Rower towarzyszy mi od dzieciństwa. Tę samą pasję zaszczepiliśmy z mężem naszej córce. Jazda na rowerze to dla nas ruch, który wyzwala radość i relaksuje, a często również miłe współzawodnictwo. Trenujemy wytrwałość i dążenie do celu. Uwielbiamy wspólne wyjazdy z przyjaciółmi i poznawanie nowych miejsc z innej perspektywy. 

Główną motywacją podjęcia studiów MBA był rozwój zawodowy - usystematyzowanie i poszerzenie wiedzy praktycznej o nowoczesne metody zarządzania procesami firmy. Ponadto chcę skonfrontować moje dotychczasowe doświadczenie z bieżącymi trendami zarzadzania firmą. Już po pierwszych zjazdach zauważyłam, że studia MBA odgrywają kolosalne znaczenie w nawiązywaniu relacji.  Jest to doskonałe miejsce poznawania nowych ludzi z bardzo różnymi doświadczeniami zawodowymi, jak również z ciekawymi koncepcjami. 

Ewa Wędzina-Piniarska
Słuchaczka studiów Aalto Executive MBA w Poznaniu

Dokładnie pamiętam moment, kiedy otrzymałam w prezencie od męża broszkę z filcu. Byłam nią zauroczona. Lubię otaczać się rzeczami ładnymi, a jeśli wykonane są techniką handmade, chwytają mnie za serce. Pomyślałam wówczas: to jest to – robienie biżuterii, która będzie tylko moja, niepowtarzalna i dokładnie taka, jak chcę.

Można powiedzieć, że tworzę torby i biżuterię z wełny, wody i mydła. Czasami wspomagam się gotowymi arkuszami filcu – wszystko zależy od tego, jaki efekt końcowy chcę uzyskać. Na bieżąco śledzę również nowinki w tym zakresie i podpatruję najlepszych. Fajne jest to, że mogę zrobić wszystko, a ogranicza mnie jedynie własna wyobraźnia. 

MBA jest dla mnie narzędziem polepszenia perspektyw zawodowych. Studia są kopalnią kontaktów biznesowych i znakomitą okazją do nawiązania znajomości. Już po pierwszych zjazdach utwierdziłam się w przekonaniu, że dokonałam właściwego wyboru, zarówno kierunku studiów jak i uczelni. Jestem w świetnie dobranej grupie słuchaczy – nie tylko pod względem merytorycznym, ale i osobowościowym. Doceniam dobrą organizację i zaplecze techniczne zajęć oraz w 100% zaangażowanych wykładowców. 

Joanna Jasińska
Słuchaczka studiów MBA w Gdańsku

Kiedyś w rozmowie znajomy powiedział mi, że zapisał się na bieg ekstremalny. Zapytałem go o szczegóły. Okazało się, że to taki bieg, w którym nie liczy się, w jakim czasie przebiegniesz, ale czy zdołasz dobiec. Uznałem to za wyzwanie… no i sprawdziłem. Po pierwszym biegu, który ukończyłem z sukcesem, wciągnąłem się w ten sport. Trasa biegu ekstremalnego najeżona jest pułapkami i niebezpiecznymi przeszkodami. Biegniemy przez lasy, góry, wzniesienia, plaże, bagna… Adrenalina powoduje, że świat odczuwa się wtedy w inny sposób, a finiszowanie na mecie daje uczucie niezniszczalności i dodaje skrzydeł. Po takim biegu człowiek czuje, że żyje.

Najbardziej dumny jestem z moich ostatnich zawodów: Survival Race w Gdyni. Pomimo skręcenia kostek w obu nogach moja nieustępliwość pozwoliła mi na ukończenie zawodów z dobrym wynikiem. Wtedy zrozumiałem, że ból jest tylko w głowie, a jeżeli można go stworzyć, można go też tak samo zniszczyć. Aby odnosić sukcesy w sporcie i biznesie, trzeba być wytrwałym, mieć cel i dążyć do niego wszystkimi dostępnymi sposobami.

Biznes, tak jak i każdą inną pasję, trzeba rozwijać. Studia MBA od długiego czasu były jednym z moich marzeń. Są dla mnie dopełnieniem mojej dotychczasowej kariery oraz edukacyjnej ścieżki. Wybrałem WSB, ponieważ jestem potrójnym absolwentem studiów podyplomowych tej uczelni. Uczelnia ta to wysoka jakość kształcenia, świetne warunki zajęć oraz kadra dydaktyczna składająca się z praktyków. 

Michał Kita
Wiceprezes Zarządu Platinum Property sp. z o.o., słuchacz studiów MBA w WSB w Gdańsku

Jeżdżenie w pojedynkę nie jest tak przyjemne jak jazda z przyjaciółmi, dlatego „zaraza” motocyklowa tak łatwo się rozprzestrzenia. Jeździmy na motocyklach terenowych i półterenowych, odkrywając miejsca, do których nie da się dotrzeć żadnym innym środkiem lokomocji. To daje uzależniające poczucie wolności i frajdy. Co więcej, wylądowanie w kałuży błota jest ciekawym kontrastem dla codziennej pracy biurowej. To doskonała możliwość wyżycia się, oczyszcza umysł ze stresu i zmusza do spędzania czasu na świeżym powietrzu (no może z małą domieszką spalin).  Dlaczego MBA? A dlaczego nie? Uważam swój ciągły rozwój za nieustający obowiązek. Każde przedsiębiorstwo, które się nie rozwija, z czasem bankrutuje, to samo dotyczy ludzi. Wybrałem studia MBA, ponieważ są najlepsze, a nie jestem zainteresowany doktoratem. Do WSB natomiast mam sentyment z czasów studiów magisterskich i podyplomowych zbudowanych na profesjonalnym i ludzkim podejściu do studenta oraz bardzo dobrej organizacji.

Mikołaj Orsztynowicz
Absolwent programu Aalto Executive MBA w Poznaniu

Miałem 5-6 lat, gdy mój Tato zabrał mnie na pierwszy mecz naszej lokalnej drużyny. Pamiętam również, jak w wieku 5 lat oglądałem z nim swoje pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej - to były Włochy, 1990 rok. Moja kariera zawodnicza zaczęła się w wieku 10-12 lat, gdy Tato zapisał mnie do klubu. Najpierw byłem chłopcem do podawania piłek w trakcie meczów, a później już jako zawodnik zacząłem realizować swoją pasję piłkarską. Dziś realizuje ją już mniej aktywnie. Jako zawodnik-amator 2 razy w tygodniu uczestniczę w rozgrywkach amatorskiej ligi. Oprócz tego nadal wspólnie z Tatą jeździmy na wszystkie mecze reprezentacji Polski. Moim marzeniem było kiedyś zostać trenerem lub menedżerem drużyny piłkarskiej. Mam nawet uprawnienia instruktora piłki nożnej, ale nie udało się zrealizować tego planu. 

Studia MBA rozpocząłem po rozmowie z moim coachem, absolwentem FUMBA. Uznałem, że jestem na takim etapie kariery zawodowej, że potrzebuję poznać ludzi, od których mogę się wiele nauczyć. Wiem, że te studia, oprócz poszerzenia mojej wiedzy z wielu obszarów, pozwolą mi uczyć się od najlepszych, czerpać z ich doświadczeń nabytych w wielu branżach. Grupa ludzi, którą spotkałem, jest fantastyczna. Na zajęciach panuje atmosfera sprzyjająca wymianie doświadczeń i opinii. 
Paweł Mihułka
Kierownik Oddziału Detalicznego, Bank Millennium SA, słuchacz programu MBA w WSB we Wrocławiu

Niedawno podjąłem decyzję o rozpoczęciu studiów MBA. Wyniknęła ona z mojej nieustającej chęci rozwoju, poznawania nowych obszarów, rozszerzania poglądów, a przede wszystkim poznawania nowych ludzi, którzy tak jak ja chcą sięgać dalej.

Zawsze miałem wrażenie, że powinienem być wdzięczny za to, co mnie spotyka, za możliwości, ludzi, zdrowie. Wszystko nabrało zupełnie nowego wydźwięku, kiedy w 2010 roku otarłem się o śmierć w wypadku. Wtedy dopiero naprawdę zauważyłem, ile mam szczęścia, będąc zdrowym, mogąc ćwiczyć, podróżować, pracować czy uczyć się. Postanowiłem więc pomagać, komu tylko będę w stanie, bezinteresownie dzieląc się swoimi możliwościami.

Zaczęło się od regularnego oddawania krwi. Później zacząłem anonimowo przekazywać donacje na konkretne osoby, ciesząc się, że mogę przyczynić się do czyjegoś powrotu do zdrowia. Następnie założyłem grupę KB&CF zrzeszającą ludzi, którzy chcieli wrócić do sportu, ale gdzieś się pogubili na swojej drodze życiowej. Grupa działa od 4 lat na zasadzie non profit. Dołączyć może każdy, kto chce dać z siebie trochę energii i poćwiczyć. Kolejnym krokiem było organizowanie już nieco większych imprez – charytatywnych, ale połączonych z aktywnością fizyczną w formie wspólnego treningu. W ten sposób połączyłem swoje dwie największe pasje – sport i pomaganie innym.

Od kilku dobrych lat organizuję wspólnie z XTrainer.pl wyjścia z Ciapkowa z psiakami, którym się w życiu nie poszczęściło. Akcje polegają na wyprowadzaniu ze schroniska w Gdyni Orłowie wszystkich psów w tym samym czasie na spacer. Dzięki temu ludzie mogą zapoznać się z problemem, jego skalą, a bardzo często po prostu zaprzyjaźnić się i zabrać nowego pupila do domu. Dla psiaków ze schroniska co roku organizujemy też mikołajkową objazdową zbiórkę prezentów.

Pasja pozwala mi znaleźć w tym złoty środek, pozwala oderwać się do codziennych obowiązków, zastanowić się i gdzie jest sens w tym pędzie. Pozwala zrozumieć, jak bardzo kariera i idące za nią wynagrodzenie jest tylko środkiem, a nie celem w życiu.

 

Piotr Ostromęcki
JS Hamilton Poland SA, słuchacz studiów MBA w WSB w Gdańsku

Biegam prawie codziennie. Wtedy mam czas, żeby pomyśleć, a poza tym jest to też mój sposób na zwiedzanie. Przez 12 lat byłem członkiem polskiej reprezentacji olimpijskiej w konkurencji 400 metrów przez płotki. Moimi największymi sukcesami było 4 miejsce na Mistrzostwach Świata Juniorów oraz 5 na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w 1999 roku. Pięciokrotnie byłem Mistrzem Polski i kilkukrotnie wicemistrzem. W USA zdobyłem dwa tytuły Mistrza MAC (Middle American Conference). Dzięki wynikom otrzymałem stypendium w Kent State University i tam ukończyłem studia. W 2015 roku przebiegłem po raz pierwszy w życiu maraton i było to niesamowite uczucie. Bolało – i to bardzo – ale już się nie mogę doczekać kolejnego startu. Bieganie nauczyło mnie w życiu i w biznesie wytrwałości i tego, że nie ma rzeczy niemożliwych. Mogę powiedzieć, że doszedłem do tego miejsca w życiu dzięki bieganiu. A może lepiej powiedzieć: dobiegłem? ;-) Studia MBA to był mój kolejny cel w życiu. Zależało mi na usystematyzowaniu wiedzy i doświadczenia. Według mnie WSB we Wrocławiu to jedna z najlepszych uczelni w Polsce, poza tym oferująca studia FUMBA, co mnie ostatecznie przekonało. Skończyłem studia w Stanach Zjednoczonych, więc zależalo mi na studiach MBA w języku angielskim.
Tomasz Rudnik
EMEA Sales Manager SAMO SpA, absolwent studiów FUMBA w WSB we Wrocławiu

Ćwiczenia pozwalają zachować mi równowagę wewnętrzną i balans pomiędzy pracą zawodową a życiem rodzinnym. Jestem bardzo zmobilizowana, pełna energii, mniej się męczę i choć na chwilę zapominam o stresujących momentach w pracy. Poza tym mam przyswojone pozytywne nawyki – na przykład staram się jak najczęściej dojeżdżać do pracy rowerem. A swoją pasją zaraziłam całą rodzinę.
 

Z WSB jestem związana od 2002 roku, ponieważ ukończyłam tu studia licencjackie i magisterskie. Ta współpraca przebiegała bardzo pomyślnie. Jestem zwolenniczką ciągłego doskonalenia się, dlatego podjęłam kolejne studia. Chcę poszerzać swoje umiejętności menadżerskie, co z pewnością spowoduje szybszy rozwój mojej firmy. Poza tym jest to świetna okazja do poszerzenia znajomości języka angielskiego. Na zajęciach poznałam niezwykle ciekawych ludzi, bardzo wspierających się nawzajem. Mam nadzieję, że te znajomości będą kontynuowane. Poza tym na kilka spraw po wykładach spojrzałam z innej perspektywy, co pozwoliło mi na odpowiednie działanie. 

Wioletta Jankielewicz
Słuchaczka studiów Aalto Executive MBA w Poznaniu

  • Pracując w korporacjach, bardzo często jesteśmy rzucani na głęboką wodę, w nowe obszary, których jeszcze nie poznaliśmy. W jednym momencie dostajemy szeroki zakres odpowiedzialności z minimalną kontrolą, a oczekiwania wobec nas sprowadzają się najczęściej do konieczności osiągania rezultatów. Tak też było w moim przypadku. Wymagano ode mnie innego rodzaju wiedzy i umiejętności, a także szerszego spojrzenia na firmę i jej otoczenie.

    Tomasz Masztak
    Program Manager, absolwent studiów MBA w WSB w Bydgoszczy

  • Moje oczekiwania związane z uczestnictwem w programie Executive MBA to możliwość zdobycia nowoczesnej i praktycznej wiedzy menedżerskiej oraz rozwój myślenia strategicznego niezbędnego do skutecznego kierowania firmą. Wszechstronna wiedza z różnych obszarów zarządzania jest przydatna do praktycznego zastosowania w codziennej pracy. Pomaga sprawnie podejmować odpowiedzialne decyzje.

    Innym ważnym atutem studiów EMBA jest rozszerzenie networkingu biznesowego.

    Jacek Kowalewski
    Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Power Engineering S.A., absolwent studiów EMBA w WSB w Poznaniu

  • Dzisiejsze środowisko biznesowe jest coraz  bardziej wymagające. Chcąc pozostać aktywnym  i atrakcyjnym na rynku pracy, należy dbać nie tylko o doświadczenie praktyczne, ale również o stałe pogłębianie i poszerzanie swojej wiedzy. Na pewno warto zdobywać kwalifikacje o znaczeniu międzynarodowym. Taką szansę dają studia MBA w Wyższej Szkole Bankowej, w trakcie których specjaliści z Deloitte mają przyjemność prowadzić zajęcia z analizy sprawozdań finansowych.

    Mirosław Mitrenga
    Biegły Rewident/Certified Auditor/ACCA, Menedżer, Deloitte Polska Sp. z o.o. Sp. k.

  • Studia MBA, pomimo, a może właśnie dzięki temu, że nie są studiami łatwymi, dają słuchaczom możliwość zmiany perspektywy, zdobycia nowych kontaktów zawodowych, ugruntowania dotychczasowej wiedzy oraz zdobycia nowej. Ogromnym atutem studiów jest także wysoce wyspecjalizowana kadra, przekazująca swoją wiedzę w bardzo profesjonalny i interesujący sposób. Praktyczne rozwiązania problemów umożliwiają słuchaczom wymianę doświadczeń zawodowych, angażując ich wiedzę i umiejętności.

     

     

    Aneta Przybylska
    Accounting Manager, Trimsol sp. z o.o., absolwentka studiów MBA w WSB w Chorzowie

Show more

Wyższe Szkoły Bankowe to lider programów MBA w Polsce*. Jakość kształcenia zapewnia 17 lat doświadczenia w prowadzeniu programów MBA, współpraca z partnerami merytorycznymi z 3 krajów oraz wykładowcy-praktycy z wieloletnim doświadczeniem. O poziomie studiów świadczą również opinie słuchaczy i absolwentów. Według przeprowadzonych w 2016 r. Badań Atrybutów Marki 9 na 10 absolwentów Wyższych Szkół Bankowych poleciło innej osobie studia w WSB.
*lider w ujęciu ilościowym

Studia MBA WSB to

17 lat doświadczenia / 12 programów / 8 miast / 1 najlepszy wybór!

Check offer